†... Blada twarz, zielone oczy. Ciemny makijaż, długie, czarne włosy.
Krew, przemoc, prośba, zabójstwo. Uważacie mnie za dziewczynę? Mylicie się. Nie jestem dziewczyną ani chłopakiem. W takim razie kim jestem? Gwałcicielem? Mordercą? Nie. Jestem nikim. Osoba pogrążona we własnych myślach oraz marzeniach i nie rozumiejącą ich sensu.
Noc, płacz, krew, niewinne oczy patrzące w moją stronę. Psychopata? Wariat? Nie. Osoba nie rozumiejąca własnych czynów...
Dzień, ojciec, kara, uśmiech, trup. Wciąż nie rozumiecie? Nie można mnie nazwać mężczyzną ani kobietą ani dzieckiem. Jestem... Czarnym Aniołem. Nie kieruje się sercem, lecz kieruje się instynktem i głodem. Uwielbiam patrzyć na te oczy, oczy proszące mnie o litość... Musze to zobaczyć, musze to zrobić. Inaczej zginę. Taka jest moja natura.
Nie próbujcie mnie szukać. Bo i tak mnie nie znajdziecie. Sama nie potrafię znaleźć siebie, nie potrafię znaleźć swojej duszy, swojego serca.
Miłość. To słowo niewiele dla mnie znaczy. Pogrążona w ciemności, nie znam jego znaczenia... †